20 marca 2015
"Od jedności do ciągłości, czyli co nie mieści się w ikonach i tekstach"
Na portalu Academia.edu udostępniłem artykuł "Od jedności do ciągłości, czyli co nie mieści się w ikonach i tekstach". Tekst jest nieopublikowanym manuskryptem, jeśli jednak okaże się przydatny/ciekawy/inspirujący w takiej formie, proszę się częstować :)
27 marca 2014
Pragmatyka
Pragmatyka to dział semiotyki zajmujący się badaniem sposobu, w jaki znak "działa" w rzeczywistości społeczno-kulturowej. U podstaw pragmatyki leży założenie, że teksty znakowe, na przykład zdania wypowiadane przez ludzi nie tylko coś znaczą, ale także, a może przede wszystkim, coś robią. Jednym z pionierów tego podejścia na gruncie językoznawstwa był John Austin, autor książki How to do things with words (1952). Aby bardziej szczegółowo określić różne typy takich społeczno-kulturowych oddziaływań w sferze języka, Austin ukuł pojęcia aktu mowy, czyli "czynności" wykonywanej w trakcie mówienie. Każdy akt mowy dzieli się na 3 fazy:
9 grudnia 2011
The medium is the message
Dziś na warsztacie temat-potwór: wielki, ciężki i groźny, choć z pozoru mały, niewinny i trochę bez sensu. Mowa o słynnej maksymie Marshalla McLuhana "The medium is the message", tłumaczoną na polski jako "medium jest informacją". Tłumaczenie to dość trafne, choć niestety zatraca się w nim mile mrucząca aliteracja angielskiego oryginału. Niewiele naukowych sloganów zrobiło tak oszałamiającą karierę, może także dlatego, że od samego początku miało wychodzić poza ścisłą semiotykę ku rozległym wodom szeroko pojętej humanistyki. Skutkiem tego dziś do "The medium is the message" przyznają się chętnie zarówno semiotycy wszelkich szkół, jak i medioznawcy, filozofowie, literaturoznawcy i kto tam jeszcze. Maksymie McLuhana napisano już bardzo dużo i bardzo mądrze, a próba całościowego opisu tego zwięzłego bon motu rozsadziłaby pewnie ramy mojego skromnego bloga, ograniczmy się więc do ogólnego naszkicowania jego sensu w kontekście semiotyki komiksowej.
21 czerwca 2011
Skąd się bierze żart, czyli o humorze w komiksach Tadeusza Baranowskiego
Dwa tygodnie temu opublikowałem krótki przegląd naukowych teorii humoru. Dziś wcielam teorię w życie, a właściwie wykorzystuję teorię do opisania konkretnych przykładów. Jak zapewne nie trudno się domyśleć, skupię się na humorze w komiksie, a dokładniej na humorze w komiksach Tadeusza Baranowskiego. Omówienie to będzie, rzecz jasna, pobieżne i skrótowe; postaram się raczej zasygnalizować pewne zjawiska, a nie przeprowadzić jakąś dogłębną i szczegółową analizę. Mam jednak nadzieję, że dzisiejszy post pomoże nieco ogarnąć ten ciekawy temat.
7 czerwca 2011
Teorie humoru
Czy można stworzyć naukową teorię humoru? Wielu ludzi uważa, że nawet jeśli jest to możliwe, to z pewnością nie ma większego sensu. Humor jest czymś tak ulotnym i intuicyjnym, że trudno ująć go w sztywne ramy naukowych analiz, a nawet jeśli się to uda, to humor przestaje być śmieszny. Humorem należy się cieszyć, doświadczać go, a nie rozkładać na czynniki pierwsze. Z argumentami takimi można się zgodzić lub nie (choć "Po co komu elektryczność?" pisałem niedawno o pozornej bezużyteczności badań naukowych), co nie zmienia faktu, że humor od kilku już dekad znajduje się w kręgu zainteresowań nauki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)