19 grudnia 2010

Metafora i metonimia

Metafora (lub przenośnia)

W artykule "The contemporary theory of metaphor" (1993) George Lakoff wymienia kilka twierdzeń na temat metafory, które "tradycyjne" języko- i literaturoznawstwo przyjmuje bez dowodu, m.in.:

  • Zwykły, codzienny język jest całkowicie dosłowny, nie ma w nim miejsca na metaforę.
  • Wszystkie pojęcia można zrozumieć dosłownie, tj. bez używania metafor.
  • Jedynie dosłowne wypowiedzi mogą być prawdziwe lub fałszywe.
  • Wszystkie definicje w naszym "mentalnym słowniku" są dosłowne, czyli niemetaforyczne.

4 grudnia 2010

Komiks jako język (?)

Wyrażenie "język komiksu" jest powszechne zarówno w publicystyce "papierowej", jak i elektronicznej. Najczęściej jest to po prostu metafora – słowem "język" określa się tu sposób opowiadania historii przy pomocy znaków oferowanych nam w ramach komiksowego medium (obrazy i napisane słowa). Pamiętać jednak należy, że to metaforyczne rozumienie nie sprawia, że komiks jest językiem w ścisłym znaczeniu tego słowa. Podobieństwa między komiksem a językiem istnieją, ale są dość powierzchowne; sprowadzają się chyba tylko to tego, że oba łączą różne znaki wedle pewnych określonych praw w spójny tekst.

29 listopada 2010

Spacerem przez historię komiksu

Nie za bardzo wiem jak pisać o książce Jerzego Szyłaka Komiks: świat przerysowany. Główna trudność polega na tym, że nie do końca wiadomo czym tam książka jest. W internecie i niektórych wydawnictwach papierowych (w "Nowej Fantastyce" bodaj), karierę robi określenie "pierwsza w Polsce monografia komiksu". Jeśli jednak przyjmiemy, że monografia to praca naukowa mająca opisać dość szczegółowo każdy aspekt omawianego zjawiska, to trudno sobie wyobrazić, że monografię komiksu pomieścić można na 160 stronach. W samej książce znajdziemy informację sugerującą, że pozycję wydano jako podręcznik akademicki. Książka nie ma jednak sekcji dydaktycznej (pytania sprawdzające, zadania, ćwiczenie), nierówna długość rozdziałów utrudniająca przydzielanie sekcji do "przerobienia" na kolejne zajęcia, a w samej książce nie ma ani słowa o tym, że praca przeznaczona jest dla studentów. Komiks:  świat przerysowany nie jest więc podręcznikiem, jeśli uznamy, że podręcznik ma być pomocą dydaktyczną. Co najwyżej jest to "książka akademicka", która może być pomocą naukową dla pracownikom uniwersytetu. Bartek Biedrzycki na łamach "Kultury Liberalnej" jest nieco bardziej ostrożny i używa określenia "kompendium wiedzy podstawowej" o komiksie. Cieplej, cieplej, ale i to nie do końca, gdyż Szyłak bezustannie miesza porządek informacyjny z porządkiem subiektywnej refleksji; książka nie służy więc wyłącznie porządkowaniu informacji. Ot, kłopot.

10 listopada 2010

Kategoryzacja

Kategoryzacja to proces rozpoznawania i odróżniania od siebie różnych obiektów i zjawisk. Jeśli więc spotkamy na ulicy kudłate zwierzę, które szczeka i macha ogonem, na specyficzny kształt ciała itd., to właśnie dzięki kategoryzacji możemy stwierdzić, że to stworzenie to pies. Innymi słowy, całokształt naszej wiedzy o świecie zawiera kategorię PIES i dzięki naszym zdolnościom poznawczym potrafimy przyporządkować niektóre stworzenia do tej kategorii.

5 listopada 2010

Komiks jako gatunek (?)

Czy komiks to gatunek? Hmm... owszem niektóre osoby używają tego określenia mówiąc o komiksie. Robi tak np. Jerzy Szyłak w Komiks: świat przerysowany. Nigdy jednak nie podobał mi się ten zwyczaj. Problem tkwi w definicji terminu gatunek, zresztą tak samo jak w przypadku wszystkich terminów omawianych w semiomiksowych postach z serii "Komiks jako...".

17 października 2010

Znak

Za twórców współczesnej semiotyki uważa się dwóch uczonych: szwajcarskiego językoznawcę Ferdinanda de Saussure'a (1857-1913) i amerykańskiego filozofa Charlesa S. Peirce'a (1836-1914). Ferdinand de Saussure interesował się przede wszystkim znakiem językowym. Znak to dla tego badacza połączenie pojęcia ("oznaczane", franc. signifié) i obrazu dźwiękowego ("oznaczające", franc. signifiant). Obraz dźwiękowy nie powinien być tu mylony z dźwiękami, tj. wibracjami powietrza produkowanym przez organy mowy. Jest to raczej wrażenie psychiczne powstające, gdy słyszymy te dźwięki lub jeszcze inaczej: pojęcie tych dźwięków (patrz rys. 1). Na przykład, znak-słowo drzewo to połączenie pojęcia 'drzewo' (rodzaj "mentalnego obrazu" drzewa) i obrazu dźwiękowego słowa drzewo. Dźwięk powstałby, gdybyśmy wypowiedzieli słowo "na głos"; obraz dźwiękowy powstaje, gdy wypowiadamy je "w myślach". Zauważcie, że podczas takiego "bezgłośnego" wypowiadania słowa nie powstają żadne dźwięki, pojawia się jedynie pojęcie dźwięków, czyli właśnie saussure'owski obraz dźwiękowy. Znak jest więc dla szwajcarskiego językoznawcy tworem czysto myślowy (połączeniem dwóch pojęć), który może, ale nie musi manifestować się w materialnej rzeczywistości.

13 października 2010

Podręcznik zza oceanu

Wiosną tego roku prawie wpadła mi w ręce książka The Power of Comics Randy'ego Duncana i Matthew J. Smitha. Piszę prawie, bo gdy zobaczyłem ją na stoisku wystawionym przy jednej z konferencji anglistycznych przez dwa dni hamletyzowałem, czy powinienem ją kupić, a gdy wreszcie podjąłem decyzję, okazało się, że ostatni egzemplarz właśnie sprzedano. Wypełniłem więc druk zamówienia i książka przyjść miała pocztą po góra trzech tygodniach. Ostatecznie przyszła dopiero po trzech miesiącach, ale w końcu mogłem położyć na niej swoje łapy.

1 października 2010

Komiks jako kod (?)

Kod to we współczesnej semiotyce słowo-wytrych. No, może nie jest to taki wytrych, bo choć posługują się nim liczni badacze, to otwiera ono już niewiele drzwi. Terminu tego często używają semiotycy będący na bakier z metodologią badań, którzy swe chwiejne analizy opierają na garści kiepsko zdefiniowanych i nie powiązanych ze sobą terminów-zaklęć. Nie jest to oczywiście reguła, gdyż w pewnych kontekstach termin kod ma nadal dużą wartość, lecz bywa on niestety dość często nadużywany.

3 września 2010

Komiks jako medium (?)

Czym, z punktu widzenia semiotyki, jest komiks? Część definicji sprytnie omija ten kłopot pisząc, że komiks to "zbiór obrazków opowiadający pewną historię" (np. polska Wikipedia, britannica.com). Inne określają komiks jako medium. W semiotyce pojęcie to jest używane często, lecz zazwyczaj dość intuicyjnie; autorzy traktują je jako coś tak oczywistego, że niewymagającego dokładniejszego definiowania. Gdy zaś zdefiniować trzeba, pisze się zazwyczaj o "kanale komunikacji" (angielska Wikipedia) lub "nośniku informacji" (polska Wikipedia). Czy komiks jest więc "kanałem komunikacji" oraz/lub "nośnikiem informacji"?